
ODRODZONY
W MALARSTWIE
Zamiast projektować budynki, zacząłem budować uniwersum, które cały czas nosiłem w sobie.

“W 1989 roku urodziłem się na nowo. Postanowiłem malować. Zaszyłem się w podkrakowskiej wsi studiując wszelkie malarskie techniki od rana do nocy. Po pewnym czasie poczułem, że jestem gotowy by wyruszyć w podróż do mojego świata. Wyruszyłem i trwam w nim po dzień dzisiejszy. A efekty tej podróży są na tej stronie.”

Początek drogi

Urodziłem się w Tarnowie. Zdobyłem w tym mieście wykształcenie podstawowe i średnie, wypełniając nieskończone ilości zeszytów treściami szkolnymi i …. rysunkami, co czasem bywało przyczyną moich kłopotów z niektórymi nauczycielami. W technikum mechanicznym redagowałem kroniki różnych organizacji, drużyn harcerskich dzięki czemu przetrwałem ten trudny czas.
Rysunki zamiast map

Przygotowywałem się do podjęcia studiów architektonicznych uczęszczając na lekcje rysunku i kursy przygotowawcze.
Ponieważ podobały mi się w tym wszystkim jedynie rysunki, podjąłem studia ale na zupełnie innym kierunku. Miałem zostać nauczycielem geografii. Na niektórych przedmiotach trzeba było trochę rysować. Ale nie tak jak chciałem i nie tyle ile chciałem. Nie zostałem nauczycielem geografii.

“Przez te wszystkie lata kiełkowało we mnie jedno pragnienie: poświęcić się całkowicie temu rysowaniu, sztuce. I w końcu stało się tak silne, że porzuciłem wszelkie wcześniejsze pomysły na życie.



